
Wiele firm marzy o publikacjach w mediach, ale działa tak, jakby dziennikarz miał czas i ochotę szukać informacji po całej stronie, dopytywać o szczegóły, prosić o logo w dobrej jakości, zdjęcia, cytaty i dane. W praktyce jest odwrotnie: redakcje pracują szybko, tematów jest dużo, a jeśli w 3 minuty nie da się zebrać faktów i materiałów, to temat przepada albo idzie do konkurencji, która podała wszystko na tacy.
Press kit i newsroom (czasem nazywany „biurem prasowym” lub „press roomem”) to zestaw materiałów, które skracają drogę od zainteresowania do publikacji. Dobrze zrobiony press kit nie jest „folderem reklamowym”. To narzędzie, które ułatwia dziennikarzowi wykonanie pracy: weryfikację faktów, przygotowanie tekstu, dobranie grafiki i zdobycie cytatu. Im mniej tarcia, tym większa szansa na publikację.
Strona firmowa jest zwykle pisana pod klienta. Social media są pisane pod społeczność. Media potrzebują czegoś innego: krótkich, twardych informacji, które da się zweryfikować i zacytować. W newsroomie liczy się przejrzystość, dostęp do zasobów i porządek.
Newsroom pomaga w trzech obszarach:
To jest szczególnie ważne, gdy firma rośnie, wchodzi na nowy rynek, wypuszcza produkt albo chce budować wizerunek ekspercki. Media lubią, gdy temat jest „łatwy do zrobienia”. Newsroom właśnie to zapewnia.
Najczęstsza wpadka polega na tym, że firmy wrzucają do press kitu język sprzedażowy. Dziennikarz nie jest klientem. Gdy dostaje „najlepsi na rynku”, „unikalna jakość” i „kompleksowe rozwiązania”, to widzi PR, nie fakty. Press kit ma być neutralny, konkretny i cytowalny.
Zamiast obietnic dajesz fakty:
Jeśli w press kicie nie ma konkretu, to dziennikarz musi go wyciągać z rozmów i researchu. A to koszt. Jeżeli koszt jest zbyt duży, temat przegrywa z innymi.
Nie musisz mieć rozbudowanego newsroomu od pierwszego dnia. Wystarczy sensowny zestaw bazowy, który zamyka większość potrzeb redakcji. Minimalny press kit to:
To już robi ogromną różnicę. Dziennikarz ma opis do wklejenia, ma grafiki, ma kontakt i ma cytat, który może wykorzystać bez czekania na „zatwierdzenie”.
Jeśli chcesz, żeby media wracały i traktowały Twoją markę jako źródło, rozbuduj newsroom o elementy, które ułatwiają redakcji pracę przy kolejnych materiałach.
W newsroomie kluczowa jest aktualność. Jeśli ostatni komunikat jest sprzed dwóch lat, to sygnał, że firma „nie żyje” komunikacyjnie. Lepiej mieć mniej treści, ale aktualne, niż rozbudowany katalog z przeterminowanymi informacjami.
Media często rezygnują z tematu, jeśli nie ma zdjęć. Albo publikują cokolwiek, co znajdą w Google, co bywa fatalne dla wizerunku. Dlatego w press kicie zdjęcia i pliki powinny być przygotowane profesjonalnie. Nie chodzi o „artystyczne ujęcia”, tylko o użyteczność.
Dobre praktyki:
Jeśli publikujesz materiały wideo, zadbaj o krótkie klipy, które da się użyć jako ilustrację tematu, a nie tylko długie filmy promocyjne. Redakcje często potrzebują 10–20 sekund ujęcia, nie pięciominutowego spotu.
W mediach cytaty są walutą. Problem w tym, że firmy często dostarczają cytaty, które nic nie wnoszą: są grzeczne, bezpieczne i puste. Dobry cytat musi mieć treść. Powinien być konkretny, ale nie przesadzony, i najlepiej, jeśli wnosi interpretację lub praktyczny wniosek.
Jak przygotować cytaty do press kitu:
Cytat ma brzmieć naturalnie, bo wtedy dziennikarz chętniej go użyje. Jeśli brzmi jak reklama, redakcja go wytnie albo przerobi do wersji neutralnej.
Kontakt w newsroomie nie może być „biuro@” i formularz. Media potrzebują szybkiej ścieżki. Najlepiej działa:
Ważne: jeśli podajesz kontakt, reaguj szybko. Newsroom bez responsywności jest jak sklep z zamkniętymi drzwiami. Dziennikarz nie będzie czekał, tylko pójdzie dalej.
Komunikat prasowy nie jest esejem. Ma być narzędziem: ma szybko powiedzieć, co się stało i dlaczego to ma znaczenie. Dobre komunikaty są krótkie, faktograficzne i mają jasny sens newsowy.
Struktura, która działa:
Jeśli komunikat nie ma newsa, to nie jest komunikatem, tylko ogłoszeniem. Media zwykle nie publikują ogłoszeń. Publikują informacje, które są istotne dla ich odbiorców.
Press kit i newsroom są bazą, ale często potrzebujesz aktywnego kontaktu: krótkiej wiadomości (pitchu), która „sprzeda” temat redakcji. Pitch nie może być masową wysyłką do wszystkich. Najlepiej działa podejście selektywne: kilka redakcji, dopasowany temat, konkretna propozycja.
Co działa w pitchu:
Najczęstszy błąd to wysyłanie długich wiadomości o firmie. Dziennikarz nie potrzebuje historii firmy w mailu. Potrzebuje tematu. Historia jest w press kicie i może po nią sięgnąć, jeśli temat go zainteresuje.
Newsroom działa, gdy jest żywy. Nie musisz publikować co tydzień, ale musisz mieć rytm i standard porządkowania. Minimalna higiena:
To nie jest duży wysiłek, jeśli robisz to regularnie. Duży wysiłek pojawia się wtedy, gdy zaniedbasz newsroom na rok, a potem próbujesz go odratować w tydzień przed ważną kampanią.
PR nie zawsze da się zmierzyć jak kampanię performance, ale to nie znaczy, że nie da się mierzyć niczego. Najbardziej praktyczne są wskaźniki, które pokazują, czy rośnie „łatwość publikacji” i czy marka jest traktowana jako źródło.
Najważniejszy sygnał jakości jest prosty: czy redakcje wracają. Jeśli wracają, to znaczy, że dostarczasz wartość i ułatwiasz im pracę. Press kit i newsroom są wtedy nie „folderem”, tylko realnym narzędziem relacji z mediami.
Jeśli chcesz publikacji w mediach, nie wystarczy „mieć ciekawą firmę”. Trzeba jeszcze sprawić, żeby o tej firmie dało się łatwo napisać. Press kit i newsroom skracają drogę od zainteresowania do publikacji: dają opis, fakty, zdjęcia, cytaty i kontakt. W dobrze przygotowanym newsroomie dziennikarz nie musi niczego szukać i nie musi się domyślać. A im mniej domysłów, tym większa szansa, że marka pojawi się w mediach szybko, poprawnie i w dobrym kontekście.