
Dostępność (a11y) to nie jest tylko temat „dla instytucji publicznych”. Coraz więcej osób korzysta z sieci na telefonie, z czytnikami ekranu, w hałaśliwych miejscach lub ze słabym internetem. Jeśli strona nie działa dla nich dobrze, po prostu ją porzucają. WCAG 2.2 to aktualny zestaw wytycznych, które przekładają się na bardzo konkretne rzeczy: czy linki są rozpoznawalne, czy formularze da się wypełnić z klawiatury, czy przyciski da się trafić palcem, czy komunikaty błędów są zrozumiałe. Dobra wiadomość: większość poprawek to rzemieślnicze kroki, nie kosztowne „przebudowy”.
Wersja 2.2 dodaje kilka kryteriów, które upraszczają życie użytkowników mobilnych i osób korzystających z klawiatury. Najważniejsze w praktyce:
Te punkty „bolą” najczęściej w realnych projektach i to na nich warto się skupić na starcie.
Dostępna strona spełnia cztery zasady: jest postrzegalna (treść da się odczytać i zrozumieć różnymi zmysłami), funkcjonalna (da się z nią wchodzić w interakcje myszą, klawiaturą, dotykiem), zrozumiała (język i zachowanie są przewidywalne) oraz solidna (kod „trzyma się” standardów, więc narzędzia pomocnicze potrafią go odczytać). To nie teoria — to lista rzeczy do odhaczenia przy wdrożeniu.
Tydzień 1 – szybki audyt bez narzędzi „za milion”. Sprawdź trzy strony: strona główna, oferta/usługa, formularz kontaktowy. Zadaj sobie pytania:
Tydzień 2 – naprawa fundamentów w kodzie i treści. Dodaj opisy alt do obrazów pełniących funkcję treści, nienaznaczaj dekoracji. Uporządkuj hierarchię nagłówków (H1 tylko jeden, dalej logicznie H2/H3). Upewnij się, że linki w tekście wyróżniają się nie tylko kolorem (np. także podkreśleniem). Zadbaj o fokus: widoczny obrys przy poruszaniu się klawiaturą. Zmień przyciski i linki „Czytaj więcej” na teksty z kontekstem („Poznaj cennik strony WWW”).
Tydzień 3 – formularze i nawigacja. Każde pole ma label powiązany programowo. Błędy opisane prosto i wskazane (np. „Podaj adres e-mail w formacie nazwa@domena”). Dodaj podpowiedzi aria-describedby tam, gdzie to potrzebne. Zadbaj, aby Enter nie wysyłał przypadkowo formularza, jeśli ktoś porusza się klawiaturą. W menu: skip link („Przejdź do treści”), logiczna kolejność fokusu, brak „pułapek” w rozwijanych elementach.
Tydzień 4 – mobile i dotyk. Sprawdź obszary dotykowe: przyciski i linki mają „trafialne” pole aktywne i nie są stłoczone. Zadbaj o responsywne powiększanie tekstu do 200% bez rozjeżdżania układu. Upewnij się, że elementy interfejsu nie wymagają gestów „precyzyjnych” (np. przeciąganie suwaka do ułamka pikseli) albo mają alternatywę.
Trzy zasady, które eliminują 80% problemów:
Element interaktywny powinien wyglądać jak interaktywny: ma stan hover, focus, active. Stan focus musi być widoczny bez CSS „outline: none”. Link „Więcej” to zła praktyka — w czytniku ekranu wszystkie brzmią tak samo. Dodaj kontekst: „Czytaj o audycie UX”. Klawisz Esc powinien zamykać modale, a po zamknięciu fokus wracać tam, skąd przyszedł.
Każdy obraz treściowy ma alt albo (jeśli jest czysto dekoracyjny) pusty alt="". Infografika? Dodaj opis pod grafiką lub stronę z transkrypcją. Wideo: napisy (chociażby automatyczne skorygowane) i — jeśli to materiał instruktażowy — krótkie streszczenie pod spodem. Autoodtwarzanie z dźwiękiem? Unikaj, a już na pewno daj pauzę i możliwość wyciszenia.
Najczęstsze „niewidzialne” problemy siedzą w formularzach: brak etykiet powiązanych z polami, brak podpowiedzi formatu (np. daty), resetowanie błędnie wypełnionych pól po odświeżeniu. Zasady dobrej formy:
Karuzele, akordeony, „mega-menu” — jeśli nie mają poprawnych ról i atrybutów ARIA, dla czytnika ekranu są ścianą losowego tekstu. Dobre praktyki:
Na telefonie trafialność to królowa. Przyciski i linki powinny mieć obszar aktywny zbliżony do 24×24 px (lub większy), a między sąsiednimi elementami powinna być przerwa, która zapobiega przypadkowym kliknięciom. Zostaw marginesy „oddechu” wokół ikon w nawigacji dolnej; nie upychaj wszystkiego w jeden pasek.
Dostępność to też prosty, zrozumiały język. Krótkie zdania, unikanie żargonu, rozwijanie skrótów przy pierwszym użyciu. Elementy interfejsu zachowują się przewidywalnie: linki otwierają się w tym samym oknie (o ile nie ostrzegasz inaczej), moduliki nie „wyskakują” niespodziewanie, a zmiany w treści ogłaszane są czytnikom (aria-live w komunikatach).
Wprowadź rytm: w każdym sprincie zespół robi krótki „health check” dostępności. Lista kontrolna:
To 15 minut, które oszczędza godziny napraw po publikacji.
Jeśli masz kilka serwisów lub sekcji, spisz mini „design system” z dostępnościowymi decyzjami: kontrasty, stany fokusu, minimalne rozmiary celów dotykowych, gotowe komponenty formularzy (z etykietami, błędami, aria-*). Dzięki temu nowa podstrona powstaje przez „wstawienie klocek”, a nie odkrywanie koła na nowo.
Dostępność podnosi użyteczność dla wszystkich: lepszy kontrast to mniej zmęczenia wzroku, poprawne etykiety to mniej błędów w formularzach, przewidywalne zachowanie przycisków to szybsze wykonywanie zadań. Dodatkowo poprawia się SEO (jasna struktura nagłówków, opisy alternatywne), rośnie konwersja na mobile, a w sektorze publicznym i okołopublicznym — zgodność z prawem to spokój w razie kontroli.
Dostępność w wydaniu „po ludzku” to seria rozsądnych decyzji: kontrast, czytelny fokus, etykiety pól, większe cele dotykowe i przewidywalne zachowanie interfejsu. Zrób 30-dniowy plan: krótki audyt, poprawki fundamentów, ogarnięcie formularzy i mobilnych celów. Dodaj prosty „design system” i cotygodniowy health check. Efekt? Strona działa dla większej liczby osób, szybciej konwertuje na telefonie i jest gotowa na kontrole zgodności.