Jak wymyślić nazwę dla firmy i dlaczego warto to zlecić copywriterowi?

Mateusz Nowak
16.11.2015

W Polsce zarejestrowanych jest już ponad 2 miliony firm, a kolejne setki tysięcy osób myślą o założeniu własnej działalności gospodarczej. Zanim jednak zacznie się zdobywać kolejne rynki i budować swoje imperium, trzeba zadbać o markę i jej rozpoznawalność. Niewielu startujących przedsiębiorców stać na kompleksową obsługę ze strony profesjonalnej agencji reklamowej, ale dobra strona www, logo i papeteria są absolutnym minimum, z jakim trzeba wystartować w biznesie. Przydałoby się jeszcze coś – nazwa. Jak wymyślić nazwę dla firmy? Mamy kilka rad.

Nazwa dla firmy jak imię i nazwisko jej właściciela

To, jak nazwiesz swoją firmę, może mieć wpływ na jej odbieranie przez klientów latami. Wbrew utartym schematom nie ma tutaj znaczenia branża. Niektórzy nadal sądzą, że skoro prowadzą skup złomu, to wystarczy nazwać go Złomex lub Metalex i gotowe, po co się silić na coś oryginalnego. Problem w tym, że identycznie pomyślało trochę więcej osób, dlatego w całej Polsce znajdziemy setki Złomexów, Metalexów, Transportexów i innych -exów. Tak, przyrostek -ex jest przez polskich przedsiębiorców uwielbiany.

Skoro zastanawiasz się, jak wymyślić nazwę dla firmy, to pewnie zamierzasz jakoś się wyróżnić. To dobrze, jesteś o krok przed -exami. Cały problem polega jednak na tym, aby w tym wyróżnianiu się nie przekombinować. Nie jest sztuką wymyślenie nazwy, nawet bardzo oryginalnej, której nikt nie będzie rozumiał lub nie będzie się ona w żaden sposób identyfikować z branżą, w której działamy. Jeśli prowadzimy zakład mechaniki pojazdowej, nie będziemy szukać inspiracji w świecie botanicznym, bo przecież nie z tym kojarzy się nam fajne auto.

Ile copywriter bierze za wymyślenie nazwy firmy?

Zanim przejdziemy do sedna, to musimy podkreślić, że zlecenie wymyślenia nazwy naszej firmy copywriterowi lub agencji kreatywnej ma jeden, podstawowy plus: zyskujemy świeże spojrzenie z boku. Nie łudź się, że będziesz w stanie obiektywnie podejść do swojego biznesu. Tam gdzie są emocje, tam popełniamy najwięcej błędów. Właścicielowi trudno będzie zaakceptować fakt, że np. jego wymarzona kwiaciarnia zostanie ochrzczona mianem chociażby „Łąkarium” (swoją drogą fajnie brzmi), ale gdy otrzyma konkretny brief tłumaczący, skąd taka koncepcja, to być może zmieni zdanie. Sam pewnie celowałby w coś bezpiecznego. Ile jest jednak „Stokrotek”, „Gerberów” czy „Orchidei”? Tysiące.

Copywriter, któremu zlecimy wymyślenie nazwy firmy, weźmie pod uwagę mnóstwo elementów. M.in. grupę docelową biznesu, konkurencję, cechy charakterystyczne, mocne i słabe strony firmy, opinię właściciela, jego oczekiwania. Będzie tego sporo. Na tej podstawie powstanie szkic koncepcji, a później przyjdzie etap testów. Rzadko zdarza się bowiem, że pierwsza propozycja jest od razu akceptowana – oczywiście mówimy tu o profesjonalnym podejściu.

Cena za wymyślenie nazwy firmy bywa bardzo różna i zależy od wielu czynników. Nie oszukujmy się – copywriter dobrze wyczuje, jakim budżetem możesz dysponować i spróbuje to wykorzystać. W grę wchodzą też oczekiwania co do sfery językowej (może nazwa ma być angielskojęzyczna) i długości nazwy. Czasami firma może sobie zażyczyć wymyślenia dodatkowego sloganu, tzw. claimu, który ma dookreślać działalność firmy. To wszystko ma wpływ na ostateczną cenę. Trudno jednak oczekiwać, że będzie ona niższa niż 800-1000 złotych. Netto.

A może samodzielnie?

Można spróbować, a nuż odkryjesz w sobie umiejętność kreatywnego i abstrakcyjnego myślenia? Bezpiecznym wariantem jest wypisanie sobie na kartce wszystkich skojarzeń z branżą, w której działasz. Jeśli jest to np. spedycja, możesz zapisać słowa: transport, szybkość, terminowość, dokładność, bezpieczeństwo, gwarancja, droga, autostrada, towary etc. Pokombinuj z połączeniem dwóch wyrazów w jeden, ale odrzucaj stylistyczne potworki. Jeśli nie idzie w wersji polskiej, może przetłumacz te wyrazy na angielski?

Manią w polskich warunkach jest tworzenie nazw w oparciu o imiona, nazwiska, wspomniany przyrostek -ex oraz przedrostek -pol. W efekcie mamy na pęczki wszelkich ZbychTransów, PolGastrów czy Marianexów. Ani to oryginalne, ani nie brzmi dobrze. Wysil się zatem, sięgnij do słowników, pokombinuj z synonimami. A najlepiej po prostu zleć wymyślanie nazwy copywriterowi.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.